Na grzyby chcę zwrócić szczególną uwagę. Jest to tak najczęstszy problem a przy tym rodzicie nie są tego zupełnie świadomi. W dzisiejszych czasach, zastanawia fakt, że to lekarze starają się odwieść rodziców od antybiotyków, a rodzice potrafią się pry nich upierać. Dlaczego tak bardzie upieracie się antybiotykoterapii?? Bo cierpicie na chroniczny brak czasu, to po pierwsze, a po drugie nie czujecie się bezpieczni i nie ufacie swojej intuicji. Czasami trzeba dać dziecku pochorować, czasami trzeba przejść przeziębienie, na babcinych domowych sposobach. Choroba jest metodę oczyszczania organizmu, który już nie może więcej gromadzić toksyn. Warto więc nie przeszkadzać niż pomagać tak, aby jeszcze bardziej zaszkodzić. Ale trzeba mieć dla dziecka czas, trzeba znosić marudzenia etc., bo babciny syrop z cebuli nie zadziała za pół godziny.

Drożdżaki Candida stanowią naturalną mikroflorę jelit, oczywiście obok innych bakterii ( bifidus i acidofilnych). Mają tam doskonałe warunki dożycia. Wilgotno, ciepło i jedzenia też dość. Żywią się bowiem cukrami prostymi obecnymi w kale.  W normalnych warunkach wszystkie drobnoustroje jelitowe konkurują ze sobą o pożywienie, dzięki czemu utrzymuje się równowaga. Ale wystarczy drobne zachwianie jest delikatnej homeostazy, a postaci większej ilości cukru i drożdżaki zyskują przewagę. Dokładamy do tego antybiotyk, który na który Candida jest odporna i grzybica gotowa.

Takie typowe zachowanie rodziny: chore dziecko, siedzi w domu i się nudzi. Trochę posypia, apetytu nie ma, marudzi, samo nie wie czego chce. Na co zwracają rodzice uwagę?? Na to czy dziecko zjadło. Czy przypadkiem nie jest głodne, czy nie spada mu apetyt. To się dla Was liczy, rodzice. JEDZENIE!!!!!!!!!!!!! Bo się wydaje, że pokarm daje siłę. Owszem daje, ale jak się jest zdrowym. Powtarzam rodzicom, żeby nie zmuszali dzieci do jedzenie podczas choroby. Obfite, tłuste, słodkie i kaloryczne odrywa organizm od walki z chorobą. Bo jak mu wrzucicie, ciastka, mleko, mięso i ziemniaki, to on musi się tym zająć. Zaniedbuje przez to walkę z zarazkami i te się panoszą. Choroba dłużej trwa. Jak dziecko nie chce jeść  TO NIECH NIE JE. Jak zgłodnieje, to samo poprosi. Dbać należy tylko o dostarczanie płynów i tyle. Dzieci szybko na wadze tracą, ale też i szybko wracają do normy.

A wy co robicie??? Jak dziecko nie chce jeść, to czym go skusić??? Słodyczami!!!!! Bo będzie miał energię, siłę, bo nie będzie głodny. Albo jogurcik, albo serek. I co??? I sami dajecie świetne pole do popisu grzybom. A potem piszecie, do mnie że już dwa lata leczycie grzybice i nic. Ale jak proszę by odstawić mleko i cukier to się buntujecie. No więc macie przewlekłą grzybice u swojego dziecka.

A leczenie grzybicy jest procesem długotrwałym. Nawet jeśli daje spektakularne efekty po kilku dniach, to grzyby nie dały za wygraną. Leczenie grzybicy  TO SINUSOIDA . Raz jest lepiej, a raz nawrót, znowu lepiej i znowu nawrót. Okresy  tego „lepiej” się wydłużają, aż w końcu nawrót nie nastąpi. A dlaczego tak jest? To wynika z cech charakterystycznych Candidy:

1)      Grzyby te potrafią wpływać na nasz apetyt, i tworzy się błędne koło. W przypadku brak dostatecznej ilości cukrów prostych w naszym kale, drożdżaki wytwarzają substancje podobna do naszej insuliny. Po wchłonięciu się do organizmu ta substancja wywołuje spadek stężenia cukru we krwi, co zwiększa nasz apetyt na słodycze.

2)      W warunkach niekorzystnych dla nich, a więc brak pożywienia ( cukru) i wilgotności, grzyby Candida nie umierają. Tylko tracą wodę i wchodzą w letarg, tworząc formę przetrwalnikową tzw. sporę. W tej postaci mogą wytrwać całe dziesięciolecia, pływając w naszej krwi, wchodząc w nasze stawy.

3)      Bez problemów pokonują kwaśne środowisko żołądka

4)      Inwazja grzybów powoduje stan zapalny w organizmie, zatruwają krew, co w konsekwencji prowadzi do osłabienia systemu odpornościowego

 

Więc albo my je, albo one nas. Bo jak nasz gatunek wyginie to następnym, który skolonizuje ziemie, będą właśnie grzyby.

 

OBJAWY ZAKAŻENIA CANDIDA ( nie tylko Albicans)

Podstawowe

- wzdęcia

-gazy

- swędzenia narządów

-niepohamowany apetyt na słodycze

-brzydki zapach z ust i całego ciała

-bulgotania, przelewania w jelitach

-cuchnące biegunki

-bóle brzucha

 

 

A następnie, jeśli nie leczymy grzybicy to mamy:

-nerwice

-zaburzenia neurologiczne

-choroby reumatyczne ( grzyby w stawach)

-bakteryjne infekcje jelitowe

-niedożywienie ( ze względu na niską wchłanialność jelita zaatakowanego przez grzyby)

-alergie pokarmowe

-biegunki i zaparcia na przemian

-zatrucie metalami ciężkimi ( ze względu na uszkodzenie ścian jelita, poprzez które toksyny z mas kałowych dostają się do krwi)

-depresja, rozchwianie emocjonalne

-gwałtowna zmiana zachowania

-hałaśliwość

-agresja

-tłumienie złości

- rozregulowany układ hormonalny  ( kłopoty z tarczycą)

 

ETAPY ROZWOJU GRZYBICY

 Rozwój grzybicy to również sinusoida. Objawy jej nie trwają cały czas, ale pojawia się okresowe zaostrzenie choroby. Na przykład kiedy spożywamy za dużo cukru u węglowodanów to czujemy się gorzej. Organizm walczy i po pewnym czasie objawy ustępują, co nie oznacza, że grzyby się nie rozrastają. Jest to chwilowe wytłumienie objawów, bo organizm walczy. Podobnie jest kiedy przyjmujemy antybiotyki. Warto wiedzieć, ze każde zaostrzenie objawów, to postępujący rozrost grzyba.

 

ETAP I

Antybiotyki, dieta bogata w cukier i węglowodany , osłabienie organizmu i Candida zaczyna się rozrastać w jelitach. Duża ilość grzybów uszkadza śluzówkę jelit i do krwi zaczynają się przedostawać nie tylko grzyby ale też i toksyny z mas kałowych. Oczywiście organizm sobie radzi i zaczyna walkę z postępującym zakażeniem organizmu.

Etap ten jest niezwykle ważny i najczęściej pomijany przez nas. A właśnie w tym momencie odpowiednie działanie uchroni nas przed grzybicą. Etap ten występuje zawsze kiedy zaczynamy przyjmować antybiotyki. Ściany jelit są ogołacane z pożytecznych bakterii i nie ma ich kto bronić, przed atakiem grzybów.

 

ETAP II

Jest to moment, w którym system odpornościowy nie dał rady zapobiec rozprzestrzenieniu się grzyba. Poprzez drobne ranki w jelitach grzyb swobodnie przedostaje się do krwi i wędruje po cały organizmie. Szuka miejsc wrażliwych i podanych na atak. Tam grzyby przywierają i zaczynają się rozmnażać. Etap ten zaczyna się w chwili gdy nasza odporność nawet lekko spadnie.

W tym okresie najczęściej pojawiają się :

-pleśniawki jamy ustnej

-zakażenie układu moczowego

-grzybica pochwy

-napięcie przedmiesiączkowe

-trądzik

-astma

-alergie wziewne i pokarmowe. Alergie na kurz, pleśń, aerozole.

-skłonność do częstych przeziębień, zapaleń oskrzeli, płuc, gardła, angin.

-suchy kaszel

-przewlekle zapchane zatoki

-zapalenie płuc na tle grzybiczym rozpoznane jako bakteryjne. Ponieważ lekarze zalecają antybiotyki więc sytuacja się pogarsza

-bóle głowy

-migreny

-zespół przewlekłego zmęczenia

-grzybica paznokci

-łuszczyca

- bóle reumatyczne

 

 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że lekarze nie wiążą tego z grzybami, ale traktują jako oddzielne jednostki chorobowe.

Kiedy widzę tego typu objawy u dzieci to zawsze proszę o wstrzymanie się z bieganiem od lekarza do lekarza, bo dziecko non stop choruje. A lekarze od razu : antybiotyk, inhalacje, środki antywirusowe, środki na odporność. Nazw nie wymienię, żeby nie reklamować. A tymczasem to grzyby i pleśń. Nic innego. Przeprowadzenie 6 miesięcznej kuracji antygrzybiczej załatwia całkowicie sprawę i nagle problemy się kończą. Zatem zawsze proszę rodziców o podjęcie takie kuracji i po 6 miesiącach zobaczymy co z dolegliwości u dziecka zostanie. Najczęściej wszystkie ustępują.

 

ETAP III

 

Na tym etapie mamy do czynienia z podtruwaniem organizmu toksynami wydzielanymi przez grzyby. Najbardziej i najczęściej zatruwany jest mózg.

W tym okresie pojawiają się:

-zaburzenia koncentracji

-brak skupienia uwagi

-wypadanie słów

-nierozumienie tego co się mówi i słyszy

-roztargnienie i zapominanie

-agresja w stosunku do siebie i otoczenia

-głęboka depresja

-stany lękowe i nerwowość

-fobie

-bezsenność

-koszmary senne

-chrapanie i zaburzenia oddychania

 

Chorzy są poddawani leczeniu psychiatrycznemu na zespół maniakalno-depresyjny, psychozy, schizofrenię. Rzadko ten etap spotykamy u dzieci, bo rodzice jednak się zainteresowali i już dziecko jest leczona. Ale zdarzają się takie stany u dzieci – szczególnie nastolatków.

 

Ku przestrodze:

 

ETAP IV

 

W tym etapie zaburzeniu ulega praca narządów wewnętrznych oraz funkcje gruczołów wydzielania wewnętrznego. Dominują najczęściej objawy ze strony układu pokarmowego czyli wzdęcia, biegunka, wymioty, gazy. Dodatkowo wysypki skórne obniżenie temperatury ciała, zimne poty, tachykardia czyli niemiarowość i przyspieszenie pracy serca, hiperwentylacja , uczucie duszności i silne stany lękowe.

 

Na tym etapie organizm już nie ma żadnej odporności. Podatny na wszelkie, najdrobniejsze choroby. Zwykły katar może zabić.

 

ETAP V

 

Czyli sepsa ( posocznica drożdżakowa) . Nikt mi nie powie, że dziecko było zdrowe i nagle dostało sepsy.  Posocznicy nie dostaje się ot tak, jak zwykłego kataru. Objawy najpewniej były, tylko nikt się za bardzo nie przejął. Zakażenie grzybami obejmuje każdy narząd. W połowie przypadków sepsa kończy się śmiercią. A dlaczego? Co podajemy na sepię? ANTYBIOTYKI!!! I koło się zamyka. Bardziej wyniszczone organizmy nie mają najmniejszej szansy na przeżycie.

 

 

Zatem czas na wnioski:

- grzybicy nie leczy się miejscowo. Ręce załamać jak na grzybicę paznokcie smarujecie paznokieć specjalnym lakierem. Jest to leczenie miejscowe, które sprawy w żadnym razie nie załatwia.

- antybiotyki są ostatecznością i po każdej kuracji nimi należy odtruć dziecko

-grzyby też fruwają w powietrzu. Warto raz na dwa, trzy lata przeprowadzić w całej rodzinie kurację antygrzybiczą

- GRZYBICA JEST ULECZALNA ALE NA PEWNO NIE ANTYBIOTYKAMI.

 

BAGATELIZOWANY PROBLEM CZYLI KTÓRE DZIECKO OMINĘŁY PLEŚNIAWKI ?

 

Otóż pleśniawki są ostrym zapaleniem jamy ustnej. Są one leczone miejscowo przy pomocy NYSTATYNY, czyli antybiotyku w zawiesinie. Nie wiedzieć dlaczego gencjana czyli popularny fiolet jest omijany z daleka.

Jestem za tym aby uznać pojawienie się pleśniawek za objaw grzybicy ogólnoustrojowej. Czyli leczenie miejscowe owszem, ale też należy oczyścić cały organizm.

 

Kiedy pleśniawki pojawiają się już kilka dni po porodzie to znaczy, że matka przekazała dziecku grzyby Candida podczas ciąży lub samego porodu. Leczymy zatem matkę i dziecko. Pleśniawki nieleczone wędrują w głąb jamy ustnej, przechodzą przez przełyk utrudniając połykanie i oddychanie, schodzą do dróg oddechowych, powodują chrypką a także częste zapalenia oskrzeli. NIE BAGATELIZUJMY ICH ZATEM.

 

Niedoleczone pleśniawki – nawet gdy zniknął biały nalot ( a więc łagodne zmiany grzybicze) mogą prowadzić do:

-słabszego przyrostu masy ciała

-wzdęć i kolek

-częstszych cuchnących stolców

-wykwitów krostkowych i grudkowych na skórze

-wyprzeń zapalnych na skórze

-zaczerwienienia i podrażnienia okolic odbytu

-rozdrażenia

-niepokojów

-trudnościami w zasypianiu

-częstym wybudzaniem się w nocy

-spadkiem odporności i wzrostem podatności na infekcja bakteryjne i wirusowe

- alergiczna reakcja na mleko

-atopowe zapalenie skóry niewiadomego pochodzenia

-obturacyjnym zapaleniem oskrzeli czyli zapaleniem ze względu na dużą ilość zalegającego lepkiego śluzu w oskrzelach.

 

Oczywiście jeśli mamy do czynienia z niemowlakiem to leczymy do miejscowo gencjaną i doustnie produktami podanymi w dalszej część tego artykułu, a kiedy ukończy 3 rok życia można przeprowadzić  pełną kurację antygrzybiczą.

 

 

LECZENIE GRZYBICY

 

W zależności od etapu i stanu zdrowia dziecka. Bardzo często rodzice zgłaszają się do mnie i mówią, że dziecko non stop jest chore. W takiej sytuacji, po dokładnym wypytaniu rodziców zaczynamy od leczenia tej choroby na która dziecko, jest w danej chwili chore. Dzieci muszą być „zdrowe”, czyli muszą ustąpić objawy chorobowe np. grypy, zapalenie płuc, aby podjąć kurację antygrzybiczą. Oczywiście są wyjątki, ale nawet wtedy nie proponuje najsilniejszych produktów, ale raczej wzmocnienie organizmu.

Jest ogromnym wysiłkiem dla organizmu uruchomić procesy oczyszczania i uporać się z toksynami. Dzieci i rodzice muszą w miarę normalnie funkcjonować, oczyszczanie to jednak osłabienie organizmu pod wpływem większej ilość toksyn krążących we krwi.

 

A zatem najpierw doprowadzam dziecko do względnego zdrowia a potem po tygodniu lub dwóch ( w zależności od wieku dziecka i stanu zdrowia, oraz postępów grzybicy) wprowadzamy kurację antygrzybiczą.

 

W zależności od etapu grzybicy stosujemy kurację podstawową lub rozszerzoną.

 

KURACJA PODSTAWOWA

 

PARAPROTEX

NOPALIN

AC-ZYMES

GARLIC CAPS

 

KURACJA ROZSZERZONA – DO V ETAPU GRZYBICY

 

POLINESIAN NONI LUB OCEAN21

PARAPROTEX

AC-ZYMES

NOPALIN

GARLIC CAPS

C1000

PRO SELENIUM

CHELATED ZINC

IMMUNAID

 

KURACJA W V ETAPIE

 

POLINESIAN NONI

OCEAN21

 

Wyjście z sepsy bez antybiotyków jest możliwe, pod warunkiem, że będziemy podawać butelkę dziennie  POLINESIAN NONI  i OCEAN 21. Oczywiście terapia antybiotykami jest zdecydowanie tańsza, ale życia bezcenne.

 

 

UWAGA: DZIECIOM DO 1 ROKU ŻYCIA NIE MOŻNA PODAWAĆ TAK SILNEGO ŚRODKA JAKIM JEST PARAPROTEX. OTO KURACJA DLA DZIECI PONIŻEJ 1 ROKU ŻYCIA.

 

POLINESIAN NONI

INFANT FORMULA

OXY MAX

AC-ZYMES

 

Nigdzie nie podałam dawkowania bo nie da sie go podać. Wszystko zależy od wieku dziecka, jego masy ciała, etapu grzybicy, odżywienia etc. Wszystkim dzieciom dobieram indywidualnie dawki, bo kuracja winna być maksymalnie skuteczna i jak najkrótszym czasie. Proszę zatem aby w sprawie dawkowania kontaktować się  ze mną.

 

ZAPOBIEGANIE GRZYBICY

 

Tak całkiem to się jej unikać nie da. Zwykłe pleśniawki to może być zakażenie grzybem Candida z powietrza. Ale warto w celach profilaktycznych:

 

-podawać dzieciom ( nawet noworodkom) probiotyki czyli  AC-ZYMES 1 kaps na 25kg wagi

-ograniczyć spożywanie węglowodanów

-wyeliminować cukier. Można go zastąpić syropem z agawy.

-podawaj POLINESIAN NONI  aby wzmacniać odporność ( można podawać dzieciom od pierwszych chwil życia)

-raz na dwa lata przeprowadź u całej rodziny kuracje antygrzybiczą

-rękami i nogami broń się przez antybiotykami

-oczyść się przed zajściem w ciążę, aby chronić dziecko

-umykaj ze szpitala tak szybko jak się da. To siedlisko bakterii i grzybów.

-nie lekceważ pleśniawek.

 

 

Leczenie grzybicy trwa nawet dwa lata. Tyle mogą siedzieć w nas formy przetrwalnikowe. Do produktów podanych wyżej należy:

 

1 ) odstawić całkowicie cukier ( tak, wiem, dzieci lubią słodkie, a nie lubią warzyw – ale jak mus to mus)

2) odstawić ukochany nabiał, bo jest śluzotwórczy i stanowi pożywkę dla grzybów

 

Więcej o odżywieniu dzieci przy grzybicy tutaj

Autorka serwisu zastrzega, że informacje zawarte w tym serwisie nie mogą zastąpić kontaktu ani diagnozy lekarza. Serwis ma charakter edukacyjny.
Copyrights www.zdrowiedladziecka.pl 2009 powered by e-promocja